Gdy komornik nic u dłużnika nie znajdzie, można złożyć wniosek do sądu o wyjawienie majątku przez dłużnika. Moim zdaniem to strata czasu, bo jeszcze nie słyszałem (a kilka przypadków z wyjawieniem majątku znam) żeby któryś przyznał się iż cokolwiek posiada. A jeden figlarz powiedział przed sądem że nie posiada nic oprócz dwóch par butów.
Później okazało się że bezczelny, tejże miejscowości gdzie mieszka i gdzie w sądzie “wyjawiał majątek” ma na siebie dwa mieszkania w bloku. Oczywiście piorunem złożyłem powiadomienie o składaniu fałszywych zeznań (a mieszkania zostały zajęte i jedno zlicytowane).